Od dziecięcych ubranek do torebek z jeansu – moja historia szycia
Moja szyciowe początki zaczęły się w ciąży, kiedy chciałam tworzyć ubranka i akcesoria dla moich córek. Na początku szyłam kocyki, poduszki, pościele i dziecięce ubranka, ucząc się wszystkiego metodą prób i błędów. Od zawsze gromadziłam materiały z myślą, że kiedyś dam im drugie życie — stare ubrania, tkaniny i przede wszystkim jeansy.
Z czasem ilość materiałów zaczęła mnie przytłaczać, co stało się impulsem do świadomego szycia i upcyclingu. Tak narodziła się moja pasja do tworzenia torebek i akcesoriów handmade z materiałów z drugiego obiegu. Dziś szyję w duchu slow fashion, wierząc, że stare ubrania mogą stać się pięknymi, trwałymi przedmiotami codziennego użytku.
Szycie jako droga, nie cel
Moje szyciowe początki nauczyły mnie jednego — nie trzeba wiedzieć wszystkiego na start. Wystarczy chęć tworzenia, odrobina cierpliwości i wiara w to, że z czasem przyjdzie doświadczenie.
Dziś szyję inaczej niż na początku, ale nadal:
-
wykorzystuję materiały z drugiego obiegu
-
wierzę w ideę slow fashion
-
tworzę z myślą o środowisku
I nadal mam w pracowni więcej materiałów, niż bym chciała przyznać 😄
